A Wojtek Stolarz Podłogowy to jeszcze nie umarł?
Wojtek Stolarz Podłogowy to on kwietniowy jest, tak patrząc na przebieg jego życiowej kariery. To można tezę wysnuć, że Prima Aprilisowy jest to człowiek. Zatem następny rok kosmos mu dołożył. Siekiera z jego sześćdziesiątych urodzin wisi na ścianie w Siekierezadzie. To mi się przypomina, że trzeba życzenia złożyć. Więc składam publicznie, szczerze, bez zakłamania. Wojtku, życzę ci, żebyś zmarł przede mną i nie robił sobie wstydu, przebywając na moim pogrzebie. Bardzo to niemiło byłoby przeze mnie widziane i niefrasobliwe dla ciebie położenie. Widząc cię na skraju mego cmentarnego dołu, strasznie wkurwiłbym się, że taka kanalia mnie przeżyła. Proszę więc uprzejmie, nie rób mi i światu takiego potwornego wstydu i honorowo zemrzyj przede mną. Obiecuję, że w epitafium łagodnie cię potraktuję. Wszystkiego najlepszego, Wojciechu. Do zobaczenia na twej kremacji.
R