Kaśka Krochmal atakuje



Setki ludzi przewijają się przez salę Siekierezady. Ludzie ci są fajni, mili, łagodni, ale trafi się jedna kurwa, którą zapamiętasz na cały sezon.

 

Kaśka Krochmal w asyście dwóch dzieciaków zwizytowała Siekierę. Te dwa szczenięta opierdoliły naleśniki, a Kaśka wchłonęła makaron z sosem śmietanowo-boczkowym. No i, kurwa, zaczęło się. Przybyła pod wydawkę i dalej jebać obsługę, że ona to też gotuje, że to tak nie powinno być, że ona robi inaczej – i w ogóle to wyszło, że jest Gesslerową dla ubogich.

 

Wyszła przed knajpę i przy drzwiach zaczepiała ludzi. Promieniując swym gniewem, czyniła antyreklamę. W końcu się zwinęła, bo bachory się niecierpliwiły. Nazajutrz obrzuciła nas gównem w Internecie. Kaśka napisała, że krochmal sprzedajemy – stąd jej ksywa.

 

A na koniec odpowiadam publicznie:

 

- Kasiu, menopauza kobiet przybiera różne formy. U ciebie ewidentnie wystąpiła menopauza kulinarna i trudno, musisz się z tym pogodzić. A jeśli ci się wszystko kojarzy z krochmalem, to nie bierz wytrysków na twarz i to załatwi sprawę.

 

Powrót

                                                                                                                                                  R