Krzysiek z Marysią hodują bociany



Proszę państwa, chętni i niechętni naszej szalonej wsi, mam dla was cudowną wiadomość. Bociany uwiły w ubiegłym roku gniazdo na słupie u mojego sąsiada. W tym roku pani bocianowa zasiadła na jajkach. Jeśli się ten cud boski ziści i wysiedzi młode, będzie to pierwszy lęg od wszech czasów i dowód naukowy na przesuwanie się granicy gniazdowania.

 

Dotychczas zasięg bocianów kończył się na Baligrodzie. Myślę, że przyleciały za Krzyśkiem, bo on z tego sławetnego grodu przybył za Marysią, a bociany za nim. Wszyscy trzymamy kciuki za te pterodaktyle. Jeśli się uda, dzietność w gminie wzrośnie, bo w bieżącym czasie kopulacje spadły ze względu na lęki przed niedźwiedziem – bo wiadomo, stres wzwód blokuje. Póki co we wsi żabów nie brakuje, najwięcej tych rozjechanych na asfalcie się obserwuje. Niech żyją bociany, dobre sąsiady, co ptaszory przygarnęli, i przyszłe prokreacyjne wzwody! Chwała naszej gminie!

 

Powrót

                                                                                                                                                  R