Lesko, miasto powiatowe, znamienitych polityków gości
Załatwiam sprawy proste, jako prosty obywatel, w mieście powiatowym Lesko. Plakat kolorowy przykuwa moją uwagę. Relacja ze spotkania w nowej gimnastycznej sali mojego starego liceum imienia generała Karola Świerczewskiego. Wgapiam się i poznaję:
– Toż to nasz sołtys czcigodny! Wiwat wieś Cisna!
Przechodzeń jakiś anonimowy moje zainteresowanie komentuje:
– Czarnek był też, tanich domów propagator i przekręt wszech czasów, Obajtek, co nas zostawił bez majtek. Żeby tylko nas, Orlen bez majtek zostawił.
– O, też poznaję – potwierdzam i od razu się chwalę. – Panie, a od nas był sołtys. Znając go, to uczciwy człowiek. On im na pewno wygarnął: temu Czarnkowi, że „willa plus” przez klechę na Wetlinie już z naszej kasy wybudowana, a temu drugiemu, żeby zęby, szczero białe, oddał skarbowi państwa – zażądał - bo za nasze podatki ufundowane.
– Panie, wracam do wsi i wszystkiego dokładnie się dowiem. Za tydzień będę w Lesku, jak się spotkamy, to panu opowiem. Wiwat nasz sołtys!
Na odchodne gość rzucił:
- On prawy człowiek. Da tym skurwysynom popalić!
R