Przeprosiny
Robimy z redaktorem Nowakiem retrospektywne pogawędki o Siekierezadzie, klientach, artystach tworzących wystrój itp. Dużo osób wspiera nas pozytywnymi opiniami i motywuje do dalszej roboty. Ale kilku osobników wyraźnie urażają treści, które propagujemy, i oczekują czegoś innego. Zatem wystosuję przeprosiny publiczne – i to z wielką skruchą.
Wszystkich niezadowolonych z wysłuchiwania na siłę pogawędek o Siekierezadzie wielce przepraszamy za to, że jesteśmy zadowoleni ze swego życia, pracy, firmy, wioski i ogólnie ze swego istnienia. Przecież nie o to w życiu powinno chodzić względem oponentów.
Ponadto ubolewamy, że niektórzy odbiorcy naszych treści rzygają już tym, ale moim zdaniem przyczyną niestrawności jest ich własne życie, a nie nasze.
Z klasycznym pozdrowieniem: „końskim chujem w mózg” – do następnego odcinka, kochani!
R