Telefony do nieba



Remanentując listę numerów telefonicznych, odkryłem z przerażeniem, że sporo kontaktów jest do nieba. Nie wiem, czy wraz z petentem są przenoszone na niebiańskie centralki i który święty się tym zajmuje. Nigdy też nie próbowałem wybrać któregoś z adresatów, szanując ich wieczny spokój. Nie odważyłem się też ich usunąć, bo tak jakoś dziwnie: jest, był, nie ma, może wróci. Teraz takie bliżej nieokreślone byty, ale niezmiernie ważne dla mnie. Znamienne, że po tych pięknych istnieniach zostały cyfry – zestaw dziewięciu liczb, zapis ludzkiego żywota. Jak umrze aparat, to i one ostatecznie przepadną. Milczące telefony do nieba, nieustannie dzwonią grobową ciszą.

 

Powrót

                                                                                                                                                  R